Danie z cyklu czyszczenie lodówki. Do wykorzystania miałam pieczarki, cienką kiełbasę, resztki żółtego sera i mozzarellę. Zawsze były zapiekanki albo pizza a tym razem padło na naleśniki. Kiełbasę i pieczarki podsmażyłam, usmażyłam naleśniki, nadziałam, zapiekłam pod keczupem i serem. Proste, smaczne i nic się nie zmarnowało.
składniki:
12 naleśników
500 g pieczarek
2 średnie cebule
300 g cienkiej wiejskiej kiełbasy
125 g mozzarelli
ser żółty do posypania
keczup do posmarowania naleśników, u mnie keczup z cukinii
olej kokosowy/masło do smażenia
Usmażyć naleśniki według własnego sprawdzonego przepisu, ja korzystam z tych proporcji. Pieczarki pokroić w grubsze plastry i partiami zrumienić na patelni. Kiełbasę oraz cebulę pokroić w małą kostkę. Pokrojoną kiełbasę wrzucić na patelnię, smażyć aż puści trochę tłuszczyku. Następnie dorzucić pokrojoną cebulę, smażyć aż składniki się przyrumienią. Wymieszać wszystkie podsmażone składniki, dodać drobno pokrojoną mozzarellę. Na środek naleśnika nakładać porcje farszu. Złożyć boki do środka, następnie złożyć górę i dół tworząc takie poduszeczki. Nadziane naleśniki ułożyć w naczyniu żaroodpornym, zwinięciem do dołu. Na wierzchu posmarować grubą warstwą keczupu i posypać startym żółtym serem. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 180 C i zapiekać aż ser dobrze się rozpuści, ok 20-30 minut.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz