Na blogu jest już wiele przepisów na serniki na zimno. Serniki w przeróżnych odsłonach, z owocami, z galaretką, warstwowe. Brak tego jednego gotowanego ale już szybciutko nadrabiam i jest. Polecam taką wersję gdy nie macie pod ręką żelatyny czy galaretki. W sumie to składniki jak do sernika pieczonego tyle że bez pieczenia. Na wierzch dałam polewę czekoladową ale można wykorzystać też dowolne owoce i zalać galaretką.
składniki:
1 kg zmielonego sera, u mnie z wiaderka dobrej jakości
200 g masła
5 jajek
150 g cukru
3 łyżki cukru waniliowego
2 budynie waniliowe bez cukru (2x40 g)
250 ml mleka
herbatniki ok 400 g
oraz
polewa czekoladowa
posiekane orzechy lub wiórki kokosowe
Blaszkę 30x25 wyłożyć papierem do pieczenia, dno wyłożyć herbatnikami, odstawić. Przygotować masę serową. Do miski przełożyć ser, dodać jajka oraz cukier i cukier waniliowy. Całość dokładnie zmiksować. Budynie waniliowe rozpuścić w mleku. W garnku z grubym dnem rozpuścić masło. Gdy masło się rozpuści dodać masę serową. Cały czas mieszać i zagotować aby masa zaczęła tylko delikatnie bulgotać. Potem dodać rozpuszczone budynie i gotować dalej aż masa zgęstnieje. Połowę masy wyłożyć na herbatniki. Ładnie wyrównać i ułożyć warstwę herbatników. Na herbatniki wyłożyć drugą połowę masy, ładnie wyrównać i na wierzch ułożyć kolejną warstwę herbatników. Całość wystudzić a potem schłodzić w lodówce. Polać polewą czekoladową i posypać posiekanymi orzechami. Jak polewa zastygnie można kroić i zajadać.
Polewa czekoladowa: Do rondelka wlać 4 łyżki wody i zagotować. Dodać 3 łyżki cukru, wymieszać aby się rozpuścił. Następnie dodać 100 g zimnego pokrojonego masła, rozpuścić ale nie gotować. Zestawić z ognia i dodać 3 łyżki kakao. Energicznie wymieszać do uzyskania jednolitej masy. Przestudzić i polać ciasto.





