sobota, 18 sierpnia 2018

Fasolka szparagowa z marchewką i cebulą

Obrodziła mi w tym roku fasolka szparagowa więc część zamknęłam w słoiczkach. Natknęłam się na nowy przepis więc musiałam go wypróbować. Fasolka połączona z marchewką i cebulą w czerownym sosie czyli taka pyszna jarzynka. Świetnie smakowała jak pakowałam ją do słoiczków więc zimą na pewno będzie pysznym dodatkiem do obiadu.

składniki:

1 kg fasolki szparagowej żółtej
1 kg marchewki
1 kg cebuli
0,5 szklanki oleju (125 ml)
200 g koncentratu pomidorowego
0,5 l keczupu, ja dałam z cukinii
3 łyżki cukru
2 łyżki octu 10%
2 łyżki soli kamiennej

Fasolkę szparagową dokładnie umyć i osuszyć. Odkroić końcówki i pokroić na mniejsze kawałki, ugotować. Marchew dokładnie umyć i również ugotować. Potem wystudzić, obrać ze skórki i pokroić w niedużą kostkę. Fasolka i marchew powinny być miekkie ugotowane ale nie rozgotowane żeby nie zrobiła się z nich papka. Cebulę obrać i także pokroić w niedużą kostkę. Na patelni rozgrzać olej i wrzucić pokrojoną cebulę. Smażyć aż cebula zrobi się szklista, zmięknie i będzie się już lekko rumienić. Wszystkie warzywa przełożyć do dużego garnka. Dodać keczup, koncentrat pomidorowy, cukier, ocet i sól. Wszystko wymieszać i gotować ok 10 minut. U mnie całość wyszła dosyć gęsta więc nie gotowałam bo by się przypaliło tylko lekko podgrzałam i wymieszałam składniki aby smaki się wymieszały i przegryzły. Potem warzywa przełożyć do słoiczków. Dobrze zakręcić. Wstawić do garnka wyścielonego ściereczką. Zalać wodą na wysokość ok 3/4 słoika. Pasteryzować 15 minut od zagotowania. Z podanych składników wyszło mi 6 słoiczków o pojemności  ponad 500 ml.


środa, 15 sierpnia 2018

Roladki z grillowanej cukinii z serem

Pyszna przekąska z gillowanej cukinii. Trzeba tylko cukinię ugrillować i zawinąć w nią ser. Ser może być dowolny, ja wykorzystałam fetę i pleśniowy (lazur). Może być także mozzarella, ser żółty lub ser kozi.



składniki:

2 młode cukinie po ok 500 g, u mnie żółta i zielona
olej
czubryca zielona
ok 150 g sera, ja dałam pleśniowy i fetę
szczypiorek

Cukinię dokładnie umyć i osuszyć, odkroić końcówki. Pokroić wzdłuż w plasty o grubości ok 5mm. Plastry cukinii oprószyć z obu stron czubrycą zieloną i skropić olejem. Odstawić na ok 1 godzinę. Potem plastry grillować, można na zwykłym grillu węglowym lub patelni grillowej. Wystarczy aby cukinia zmiękła i plastry były elastyczne i dały się zwijać. Sery pokroić na kawałki, w paski o grubości ok 1-1,5 cm i długości ok 4-5 cm. Kawałki sera zawinąć w ugrillowane plastry cukinii. Związać delikatnie szczypiorkiem. Ułożyć na talerzu, można podawać od razu albo po schłodzeniu. Z każdej cukinii wyszło mi po 6 plastrów, z tym że pierwszy i ostatni czyli te same skórki ugrillowałam tak do zjedzenia a na roladki wykorzystałam te ładne pełne plastry ze środka, wyszło mi 8 roladek.


poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Nalewka jeżynowa

Kolejna w mojej kolekcji nalewek to nalewka jeżynowa. W zeszłym roku jeżyna mi obrodziła więc kilogram soczystych owoców trafił do alkoholu. Nalewka pięknie pachnie, świetnie smakuje i ma ładny intensywny kolor, który niestety cieżko uchwycić na zdjęciu bo szkło wszystko odbija.


składniki:

1 kg dojrzałych jeżyn
400 g cukru
0, 5 l spirytusu 95%
300 ml zimnej przegotowanej wody

Jeżyny dokładnie przebrać aby nie było żadnych robaków ani paprochów. Przepłukać delikatnie na sicie i dobrze osączyć z wody. Przełożyć do dużego słoja i zasypać cukrem. Kilka razy potrząsnąć słojem aby owoce oblepiły się cukrem. Odstawić na ok 1-2 doby aby owoce puściły sok a cukier całkowicie się rozpuścił. Słoik przykryć gazą. W międzyczasie kilkakrotnie potrząsnąć słojem aby cukier równomiernie się rozpuszczał. Gdy cukier całkowiecie się rozpuści do owoców wlać spirytus wymieszany z wodą. Słój zakręcić zakrętką i odstawić w ciemne miejsce na ok 6-8 tygodni. W międzyczasie można kika razy zamieszać zawartością słoja. Po tym czasie owoce osączyć z nalewki. Nalewkę przefiltrować i rozlać do butelek. Odstawić na kilka miesięcy, im dłużej tym lepiej.

niedziela, 12 sierpnia 2018

Dżem śliwkowy

Dostałam sporo bardzo dojrzałych śliwek. Było za gorąco na długie gotowanie i powidła więc na szybko zrobiłam dżem. Dodałam żelfiks, używam takiego z dodatkiem naturalnej pektyny i cukier do smaku. Oczywiście zamiast żelfiksu można użyć pektyny jak macie pod ręką. Dżemik wyszedł pyszny, lekko kwaskowy i będzie pysznym dodatkiem do naleśników.

składniki:

2 kg śliwek bez bestek

2 opakowania żelfiksu 3:1 ( używam żelfiksu z pektyną Dr Oetker )
ok 500 g cukru


Wypestkowane owoce przełożyć do garnka zasypać połową cukru i odstawić na ok 2-3 godziny aby puściły sok. Potem garnek postawić na ogniu. Dodać żelfiks, wymieszać i zagotować. Potem owoce zmiksować na mus i dodać resztę cukru, dokładnie wymieszać. Ponownie zagotować i gotować ok 3 minuty. Przełożyć do słoiczków, dokręcić i odstawić do góry dnem na ok 15 minut. Potem słoiczki przekręcić i zostawić do całkowitego wystudzenia okryte ręcznikiem.