środa, 27 lipca 2016

Nalewka z czarnej porzeczki

Doświadczenia w robieniu nalewek nie mam ale, że akurat zostałam obdarowana dużą ilością czarnej porzeczki i już nie miałam pomysłu co z nią zrobić postanowiłam zabrać się za swoją pierwszą nalewkę. Proces jest długotrwały ale warto czekać. Nie jestem miłośniczką alkoholi ale po kieliszeczku zimową porą na rozgrzanie taka naleweczka jest w sam raz.

składniki:

1,5 kg dobrze dojrzałej czarnej porzeczki bez ogonków i paprochów
0,5 kg cukru
0,5 l wódki (45%)
0,5 l spirytusu (96%)

Oczyszczone porzeczki dokładnie umyć i osączyć. Przełożyć do dużego słoja. Zasypać cukrem i dobrze potrząsnąć aby cukier oblepił porzeczki. Słój lekko zakręcić i odstawić na słoneczny parapet na ok 2-3 tygodnie aby puściły sok. Codziennie potrząsać słojem aby porzeczki równomiernie puszczały sok i cukier się rozpuszczał. Po tym czasie do drugiego słoja zlać sok, który puściły porzeczki, u mnie wyszło ok 1 l soku. Do soku dodać spirytus dokładnie wymieszać, słój zakęcić i odstawić w ciemne miejsce, ja odstawiłam do kuchennej szafki. Nastomiast owoce zalać wódką, słój zakręcić i ponownie odstawić na 2-3 tygodnie ale już nie na parapet ale też do szafki. Po 2-3 tygodniach do jednego słoja zlać nalewkę z owoców i sok połączony ze spirytusem. Dokładnie wymieszać, zakręcić i odstawić ponownie do szafki na ok 1-2 miesiące. Po tym czasie nalewkę przefiltrować 2-3 razy przez gęstą gazę lub papierowe filtry do herbaty. Rozlać do butelek i odstawić w ciemne miejsce na kilka mięsięcy. Im dłużej tym lepsza nalewka.

2 komentarze: